Coś dla ucha

Witam po dłuższej przerwie. Na pewien czas zostałem oddelegowany z mojego podziemnego centrum badawczego do nieco innych prac, stąd też dość spore braki w pisaniu o tym, co ciekawego akurat na waterjecie „rzeźbię”.

Ale już nadrabiam zaległości. Na początek coś dla ucha.. i oka.


Ponieważ złapałem bakcyla sprzętu hi-fi, postanowiłem wykorzystać potencjał swojej maszyny i przy wykorzystaniu posiadanych materiałów oraz odrobiny własnej inwencji twórczej… zaprojektowałem i wykonałem podstawki do monitorów odsłuchowych (Tannoy M1).

Pierwszy krok – podstawy z granitu Star Galaxy o grubości 30 mm. Wyciąłem je wg wzoru na Omax 2652. Granit czarny wykazuje bardzo dobre właściwości akustyczne, nie przenosi drgań, a w końcu chodzi o to, by grały kolumny a nie podłoga.

Kolej teraz na półeczki górne. Ze względów czystej fizyki muszą być mniejsze i cieńsze, aby podstawki były stabilne. Wykonałem je z kwarcytu o grubości 12mm.

Czas zabrać się do mokrej roboty. Przy pomocy maszynki polerskiej oraz polerów ścierających moje elementy uzyskały połysk. Pozostało mi obrobić tylko boki, które ciąłem waterjet’em.
 

Elementy już są wypolerowane więc teraz w płytkę górną wklejam na płynny metal nakrętkę M10. Zdecydowałem się na wklejenie, ponieważ zależy mi na estetyce górnej podstawki.

Ostatnim elementem jest noga od stołu (do kupienia w markecie budowlanym). Może być to każdy inny element o profilu zamkniętym, im grubsza ścianka tym lepiej. Większa masa podstawek wychodzi na plus.

Całość ściskam prętem gwintowanym M10. Jak widzicie nakrętka w podstawie chowa się w wyfrezowaniu, które też wykonane zostało waterjet’em.
 

Całość prezentuje się wyśmienicie.

W wolnej chwili rury wypełnię piaskiem aby „nie grały” i zwiększę tym samym masę podstaw do ok. 15kg/szt.

Kiedy już monitory osadzone są na stojakach pozostaje tylko słuchać i cieszyć się dźwiękami 😉

Bookmark and Share

Jedna myśl nt. „Coś dla ucha