Pompa korbowodowa czy wzmacniacz?

Miałem okazję pracować na obu rodzajach pomp. Początkowo, znając tylko wzmacniacz firmy KMT, uważałem to rozwiązanie za bardzo dobre. Poznałem dokładnie wady i zalety tej pompy i przywykłem do jej użytkowania.


Obecnie pracuję na waterjetach OMAX i MAXIEM. I muszę powiedzieć, że różnic jest sporo.

Pierwsza rzecz, która zwróciła moją uwagę, to przede wszystkim gabaryty – pompy wzmacniaczowe zajmują dużo więcej miejsca. Na ścianie tuż obok pompy umiejscowiona jest chłodnica z obszernym zbiornikiem oleju. Maszyna, na której pracowałem potrzebowała 120 litrów. Sporo? Biorąc po uwagę konieczność wymiany oleju co 800 godzin pracy, to jest sporo. Poza tym w przypadku uszkodzenia uszczelnienia, olej dostaje nam się do obiegu wysokiego ciśnienia. Dużo większa gęstość oleju sprawia, że strumień tnący jest niestabilny.
Korbowodowe pompy dla porównania potrzebują zaledwie 2 litrów oleju do smarowania skrzyni korbowej. Nie ma tu potrzeby chłodzenia czyli, stosowania obiegu ponieważ ciśnienie robocze uzyskuje się już przy 1400-1600Rpm.
Kolejną rzeczą jest hałas. Waterjet OMAX podczas cięcia w zanurzeniu wytwarza hałas nie większy niż 80dB, podczas gdy maszyna, na której pracowałem wcześniej, wytwarzała 100dB. Tak było bynajmniej na waterjecie, na którym ja pracowałem.
Ostatnią i chyba najważniejszą różnicą jest sprawność. Pompa typu wzmacniacz ma straty rzędu 20%. Wynikają one z dość długiej drogi, jaką wykonać musi ta konstrukcja, aby ciśnienie oleju przeistoczyło się w ciśnienie wody. Pompy korbowodowe są napędzane przez silnik elektryczny za pomocą pasa, co daje imponujący wynik 95% sprawności.

Bookmark and Share

Możliwość komentowania jest wyłączona.